Prezenty na święta

czwartek, 31 grudnia 2015 3 komentarze
Każdy piszę posty o tym co dostał pod choinkę to czemu i ja miałabym nie zrobić takiego pościaka ? Zaczynamy. Pewnego weekendu wybraliśmy się z narzeczonym do galerii, postanowiliśmy, że kupimy sobie na wzajem to co chcemy, żeby później nie być rozczarowanym prezentami. 

Ja zażyczyłam sobie jako prezent pod choinkę duży ciepły szal ( modny w tym sezonie ), torebkę i koszulę w kratkę. Mój ukochany dostał perfumy, czapkę i kilka innych drobiazgów. Oboje byliśmy zadowoleni ; ) 






Koszulę pokaże wam innym razem, bo niestety jak robiłam zdjęcia to już była końcówka baterii i pech chciał, że się rozładowały do końca no i było po zdjęciach. Alee spokojnie nadrobię ; ) Jak u was ? Zadowolone z prezentów ? Chyba byłyście grzeczne ; ) 


Podsumowanie ROKU 2015

środa, 30 grudnia 2015 4 komentarze
Oj bardzo dużo się działo w tym roku, były dobre jak i złe chwile, ale każde te momenty mnie czegoś nauczyły dlatego chce wam pokazać moją małą listę tego co udało mi się przeżyć w tym roku. ; ) START ! 

1. Początki były trudne
Niestety początek roku nie był dla mnie przyjemny, nie dość, że przezywałam okropne i smutne chwile w moim domu rodzinnym to jeszcze w pracy nic się nie układało. Nie chcę pamiętać tamtych dni i miesięcy więc szybko skończę ten punkt. 

2. Majowe dni
Skończył mi się wtedy staż i dostałam umowę, były to trzy najlepsze miesiące mojej umowy. Pracowałam wtedy jako opiekunka dla osób starszych i miałam dwie wspaniałe panie z którymi mam kontakt do teraz ; ) 
To miłe uczucie, kiedy dzwonią do mnie i pytają się co słychać. 


3. Zaliczyłam pierwszą jazdę motocyklem
Mój ukochany kupił motor no i nie było mowy nawet, żebym z nim gdzieś nie pojechała. Musiałam kupić kask i wydać na niego nieźle dużo kasy, ale wiem, że jestem bezpieczna. No i pojechaliśmy na pierwszą jazdę. Myślałam, że umrę ze strachu, ale w końcu spełniło się moje marzenie, żeby miec chłopaka który ma motor. No i się spełniło, następne jazdy szły nam coraz lepiej a ja przestałam się bać. 



4. Wakacje, wakacje, wakacje
Pod koniec sierpnia pojechaliśmy nad morze na weekend. Akurat złożyło się tak, że moi dziadkowi byli u nas na małym odpoczynku. Po tygodniu pojechałam razem z narzeczonym i tatą ich odwieść a z racji tego, że moi dziadkowi mieszkają nad morzem to aż żal było nie skorzystać i nie pojechać chociaż na chwilę.



5. Wrześniowe zawirowania
Wrzesień był dla mnie miesiącem przełomowym w moim życiu. Najpierw usłyszałam przepiękne słowa z ust mojego kochanego, 10 września 2015 r.  ta data pozostanie mi w pamięci na zawsze. Powiedziałam TAK !
W połowię września dowiedziałam, że się moja przyjaciółka urodziła córeczkę, następnie dostałam telefon w sprawie pracy ; ) A na koniec miesiąca udało mi się razem z moją drugą połówką wynająć mieszkanie ; )



6. Koniec roku 
Przez trzy miesiące mieszkania w swoim pierwszy mieszkaniu, urządziliśmy cały dom. Pierwszą Wigilię spędziliśmy u nas, było tak jak sobie zawsze marzyłam ; ) potem odwiedzaliśmy swoje rodziny i cieszyliśmy się świętami. 



Jak oceniam rok 2015 ? 
W połowie zły w połowie dobry ale i tak cieszę, się ze wszystkiego co mam. Gdyby nie to co sie działo nie było by tak jak jest teraz. Taka kolej rzeczy. A czy wy już rozbiłyście swoje podsumowanie roku ?


Zawsze przy sobie mam ...

wtorek, 29 grudnia 2015 2 komentarze

... TOREBKĘ. U każdej z nas jest ona niezbędnym elementem naszej garderoby. Ja odkąd pamiętam kupowałam i gromadziłam mnóstwo torebek w mojej szafie. Na początku były to małe torebeczki na pasku z motywem bajkowym, potem zaczęły się torby noszone na ramieniu i przez ramię. Wielkość dla mnie miała duże znaczenie. 





Nigdy nie lubiłam dużych torebek coś w stylu worków, zawsze gdy chciałam coś znaleźć trwało to masę czasu zanim czegoś poszukałam.

Zawsze mam przy sobie... czyli co noszę w mojej torebce na co dzień.


  • portfel
  • parasol
  • perfumy
  • rękawiczki
  • kalendarz
  • klucze od mieszkania



 Dodatkowo nieraz pojawia się butelka wody do picia lub coś słodkiego do przegryzienia. Wiem, że każda torebka jest zupełnie inna, inaczej wygląda ( bo każda ma inny gust ) i różni się swoją zawartością. Ale każda z nas ją ma zawsze przy sobie i to nas łączy ; )


Świąteczne podsumowanie

niedziela, 27 grudnia 2015 7 komentarzy
Święta, święta i po świętach. Jak co roku na miesiąc przed świętami jest szał na zakupy. Jednak dlaczego te święta trwają tak krótko ? Bo dla mnie trzy dni na to, żeby nacieszyć się magią tych świąt i byciem z najbliższą rodziną to za krótki czas. Nie tak dawno przygotowywaliśmy potrawy na wigilijny stół a tu już koniec tego dobrego i wraca szara nudna rzeczywistość.


Jakie były dla mnie tegoroczne święta ? Wigilię zaczęłam najpierw od porannego sprzątania, zrobienia ostatnich zakupów i pozałatwiania pewnych spraw. Następnie razem z moim D. przygotowaliśmy stół na kolację i poszliśmy smażyć rybki. Wieczór wigilijny spędziliśmy wśród najbliższych nam osób czyli naszych rodziców ; ) Było dzielenie się opłatkiem, śpiewanie kolęd, rozpakowywanie prezentów i obowiązkowo PASTERKA !



Pierwszy dzień świąt minął również w gronie rodzinnym tym razem byliśmy na obiedzie u rodziny mojego narzeczonego, lubię takie znajdy rodzinne, każdy wtedy widzi te osoby z którymi dawno już nie rozmawiał, można powspominać stare czasy i dowiedzieć się różnych śmiesznych historii z życia mojej drugiej połówki.




 Drugi dzień świąt i tym samym ostatni spędziliśmy podobnie jak poprzedni z tym, że skoro byliśmy u rodziny mojego ukochanego teraz przyszła pora na moją rodzinę. Wpadliśmy na świetny pomysł aby pojechać do Gniezna na rynek, pochodzić i spalić kalorię ; ) oj przyda się przyda.



Porobiliśmy zdjęcia na tronie i przy pięknym oświetleni całego miasta. Szkoda, że u mnie w mieście nie ma aż tylu pięknych i kolorowych ozdób jak tam. Fakt moje miasto tez wygląda bardzo ładnie no ale..

Minione święta zaliczam do bardzo udanych, pomimo, że były to nasze pierwsze święta spędzone cały czas z moim ukochanym i to w naszym pierwszym mieszkaniu.

A wy jak spędziliście te święta ? ; ) 






Życzenia świąteczne

czwartek, 24 grudnia 2015 2 komentarze

Kochani dziś Wigilia, dla każdego z nas jest to magiczny dzień.Już za kilka godzin zasiądziemy do świątecznego stołu i będziemy spędzać ten wieczór w gronie najbliższych nam osób.

Dlatego życzę Wam zdrowych, spokojnych i wesołych Świąt Bożego Narodzenia. Aby spełniły się wasze wszystkie najskrytsze marzenia, żeby każdy z was znalazł coś dla siebie pod choinką i podarował też coś od siebie dla kogoś. Pamiętajcie, że nawet najmniejsza drobnostka bardzo cieszy. Liczy się pamięć !

Pozdrawiam Aneta ; )


Moja mała produkcja COTTON BALLS

środa, 23 grudnia 2015 1 komentarz
Z racji tego, że w Biedronkach nie dostałam kul ledowych, postanowiłam, że sama spróbuję je wykonać.
Popatrzyłam w internecie filmiki jak inne dziewczyny je robiły i wychodziły całkiem ładnie.  
Czemu by nie spróbować ?

Potrzebne mi były :
- miseczka
- balony
- włóczka
- krochmal
- lampki białe





Jak zaczynałam zabawę w tworzenie cotton balls ?

W małą miseczkę wlałam krochmal, następnie zamoczyłam w nim spory kawałek włóczki, następnie zostawiłam aby dobrze namiękło. Nadmuchałam balony nie za duże w kształcie piłeczek do tenisa i zaplatałam na niteczce. Gdy wełenka pokryła się krochmalem zaczęłam obklejać nią balonik, tak długo, aż zakryłam wszystkie dziurki.

Gdy pokryłam cały balonik wełenką, powiesiłam go na kiju od miotły ( jakoś sobie trzeba radzić ; D ) i zabrałam się za wykonywanie kolejnych kulek. Gdy już miałam zapełnione miejsce kuleczkami, pozostawiłam je na noc do wyschnięcia.





Na drugi dzień, przebiłam balonik, który znajdował się we wnętrzu kuli i wyciągnęłam go. W miejsce po jego wyciągnięciu włożyłam lampę i tak po kolei. Mam 20 stuk lampek ale z racji tego, że zawiesiłam je nad lustrem nie robiłam dwudziestu kul, ponieważ byłoby ich za dużo i nie dawało by to takiego efektu.






I cała frajda ; ) Jestem zadowolona i szczęśliwa, że udało mi się zrobić samodzielnie święcące kule i to za marne grosze. Oceńcie jak wam się podobają ; )

Koszt kul wyniósł mnie ok. 20 zł.




Dwa w jednym !

wtorek, 22 grudnia 2015 2 komentarze
Z racji tego, że miałam kilka godzin dla siebie, wybrałam się do miasta po potrzebne rzeczy, odwiedziłam Rossmanna ale powiem wam, że pierwszy raz byłam rozczarowana, bo nie było nic ciekawego ; (( zawsze coś udało mi się kupić na promocji lub upolować jakąś nowość ale niestety nie było tak tym razem. No trudno.



Co udało mi się kupić ?

1. Ulubiony szampon do włosów z odżywką z firmy Pantene. ~ 10.99 zł
2. Kalendarz na rok 2016 ( przyda się do zapisków mojemu narzeczonemu ) ~ 12,99 zł
3. Dezodorant Dove z trawą cytrynową, wzięłam go na wypróbowanie. Może miała go któraś z Was ? ~ 14,99 zł
4. Fluid z Wibo, pisałam o nim kilka notek wcześniej. ~ 19,99 zł









A na koniec pokaże Wam moje pazurki na święta, chciałam zrobić na początku czerwień klasyczna pasująca do magii świąt, ale zdecydowałam się na coś delikatniejszego. Postawiłam na blady róż z akcentem złota. Wyszły piękne. Na święta mam już paznokcie zrobione, teraz tylko pozostało mi pomyśleć nad strojem i makijażem i jestem gotowa do świąt ; p









Świąteczne ozdoby

niedziela, 20 grudnia 2015 6 komentarzy