Kolka u niemowlaka ? Jak sobie z nią poradzić

poniedziałek, 24 kwietnia 2017 3 komentarze
Od kiedy jestem mamą, zdecydowanie często bywam w aptekach i kupuję różne leki na różnego rodzaju bóle dla mojego synka. Kolka, to słowo to zmora dla każdego rodzica, ten kto ma już swoje pociechy na pewno bardzo dobrze mnie rozumie. Ja będąc w ciąży miałam nadzieję, że mnie to nie dosięgnie, jednak było inaczej. 



Jak to się u nas zaczęło ?  
Pewnego dnia Kubuś zaczął bardzo płakać, aż tak, że nie byłam w stanie go uspokoić, płakał nawet wtedy gdy wypił mleko. Nie wiedziałam już co mam robić, był strasznie marudny i płaczliwy. Z pomocą przyszła mi teściowa, która zaproponowała, żebyśmy pojechali do lekarza i sprawdzili co jest małemu. Tak więc wylądowaliśmy na izbie przyjęć w szpitalu i po rozmowie i zbadaniu Kuby, pani pediatra stwierdziła, że mały ma kolki. Jak to usłyszałam wiedziałam co mnie czeka.. 
Dostaliśmy krople ( Espumisan ) do tego probiotyk i zmianę mleka, która nie wyszła nam też na dobre. Wracając do leków, to nic nie pomagało a mały aż się zanosił od płaczu, uwierzcie, że to najgorszy widok dla młodej matki, gdy nie umie pomóc swojemu dziecku. 


Po wysłuchaniu każdego ze znajomych kupiłam krople niemieckie Sab Simplex. Czy sprawdziły się u nas i jakie mam zdanie na ich temat ? Nie ma nic lepszego na kolkę jak te niemieckie kropelki. Dajemy codziennie po 8 kropel do mleka i kolka pojawia się raz na jakiś czas i trwa już o wiele krócej niż przedtem, a synek jest spokojniejszy, ładnie śpi i jest chętny do zabawy. Pamiętam jak przyjaciółka uprzedzała mnie, żebym kupiła już wcześniej te krople bo nie ma nic lepszego, a ja jak to ja młoda i niedoświadczona wtedy jeszcze, machnęłam na to ręką. A teraz sama poleciałam i je kupiłam i mogę polecić je kolejnym młodym mamą.





Więc jeśli jesteś mamą lub spodziewasz się dziecka, bądź po prostu planujesz w przyszłości dzieci, nie zapomnij o kupieniu tych niezawodnych kropelek.

Semilac set effective

czwartek, 20 kwietnia 2017 8 komentarzy
Marki Semilac nie trzeba przedstawiać, każdy na pewno coś o niej słyszał. Ja w końcu mogłam zamówić sobie zestaw startowy i spróbować sił w robieniu hybryd. Początki bywają trudne, każdy to wie i na pewno tego doświadczył, ale śmiało mogę stwierdzić, że nauka czyni mistrza ! Dlatego nie poddaje się i cały czas ćwiczę. 

Jaki zestaw wybrałam ? Miałam do wyboru trzy zestawy startowe, każdy za inną cenę i z innymi elementami. Ja postawiłam na zestaw Semilac Set Effective Led 9W. Co znajdowało się w tym zestawie ? Myślę, że zawartość jak na początek w zupełności wystarczy, wiadomo, że z czasem to będzie za mało i trzeba będzie zaopatrzyć się w coś lepszego, ale ten zestaw który posiadam jest zestawem tak zwanym do nauki wykonywania manicure hybrydowego. 




Co znalazłam w pudełku ? 
♥ Semilac Base 7ml,
♥ Semilac Mini 3 ml (022 Mint, 130 Sleeping Beauty, 032 Biscuit, 068 Delicate Red, 079 Dark Green)
♥ Semilac Top 7ml,
♥ Waciki bezpyłowe 250 szt,
♥ Semilac Acetone 50 ml,
♥ Semilac Nail Cleaner 50 ml,
♥ Semilac Striper,
♥ 2 drewniane pilniki,
♥ blok polerski,
♥ lampę Semilac UV LED 9W.
Cena zestawu 148 zł.











Na zdjęciu odrost tygodniowy, musicie mi wybaczyć takie zdjęcia ale jak malowałam paznokcie od razu to nie miałam kiedyś zrobić zdjęć. 


Słynny miś szumiś - Whisbear

poniedziałek, 17 kwietnia 2017 6 komentarzy
Witam was kochani i od razu na wstępie chciałabym napisać kilka słów co ostatnio dzieję się u mnie i dlaczego zaprzestałam pisać posty. Jak wiadomo gdy pojawia się na świecie taka mała istotka, która wywraca nasze życie do góry nogami, wtedy nic już nie jest takie samo jak przedtem. Mały człowieczek skradł serca każdego kto go tylko zobaczył, a rodziców szczególnie ♥ Cieszymy się z każdego dnia razem i nie umiemy już sobie wyobrazić gdyby nie było naszego synka z nami. Co idzie za codzienną opieką nad dzieckiem ? Każda matka wie, że życie codzienne nabiera innego sensu. Nie liczą się kosmetyki, nowe ubrania, gadżety i inne różności, liczy się dziecko i to, żeby było mu jak najlepiej, dlatego też tak bardzo mnie mało na blogu. Możecie jednak mnie obserwować na moim profilu na Instagramie, tam jestem znacznie częściej. Ale wracając do pisania dla was, to możliwe, że coś z tego wyjdzie ;) mam tak kochaną osobę u swojego boku, która nie pozwoli na to, abym zrezygnowała ze swojego hobby i tego co dawało mi tyle przyjemności. Więc bądźcie dobrej myśli ♥

Przejdźmy już do sedna dzisiejszego postu, trudno byłoby nie zauważyć ile szumu zrobiło się w okół szumiącego misia z firmy Whisbear, czy pomaga ? Jak działa i jakie są jego korzyści ? Przeczytacie w dzisiejszym wpisie. 



Oryginalny Szumiący Miś Whisbear wspiera noworodki i niemowlęta w spokojnym śnie, a także w ich sensorycznym rozwoju. To także wspaniały pomocnik każdej mamy. Whisbear to innowacyjna zabawka ze specjalnie opracowaną funkcją CRYsensor, dzięki której miś czuwa całą noc nad snem dziecka, a gdy wykryje płacz dziecka automatycznie włączy uspokajający szum. To pierwsza szumiąca zabawka w całości stworzona i produkowana w Polsce. Whisbear zdobył nagrody i pozytywne opinie rodziców i specjalistów z całego świata.

Rodzaj dźwięku i jego brzmienie to gwarancja skuteczności i bezpieczeństwa Szumiącego Misia Whisbear. Urządzenie szumiące białym szumem, przypomina dziecku dźwięki znane z życia płodowego. Whisbear emituje specjalnie wyselekcjonowany biały szum, opakowany w najnowszej generacji podzespoły elektroniczne. Wysoka jakość dźwięku sprawia, że szum jest miły i bezpieczny dla dziecięcego ucha. Szum misia został przetestowany przez tysiące maluchów i ich rodziców na całym świecie.




Inteligentna funkcja CRYsensor analizuje dźwięki otoczenia i jest szczególnie wrażliwa na płacz dziecka, dzięki czemu Whisbear automatycznie uruchamia się tylko wtedy, gdy jest potrzebny.
Jak to dokładnie działa? Po 40 minutach szumienia Whisbear łagodnie wycisza się i przechodzi w tryb czuwania. To czas w którym śpiący maluch przechodzi do fazy głębokiego snu. Gdy Whisbear rozpozna płacz czy niespokojne ruchy budzącego się dziecka, zareaguje uspokajającym szumem, a po 20 minutach działania ponownie przejdzie w tryb nasłuchu. Misia można przyczepić ( za pomocą magnesów znajdujących się w jego rączkach ) na łóżeczku, do wózka lub po prostu położyć koło dziecka.




 W naszym przypadku szumiący miś okazał się strzałem w 10 ! Nasz malec zasypia przy nim bez problemu, jest także pomocny przy uspokajaniu, szczególnie w nocy gdy Kubusiowi się coś przyśni i zaczyna płakać. 

Koszt takiego misia wyniósł nas 116 zł z przesyłką, dostawa była szybka i sprawna, w ciągu dwóch dni mieliśmy misia u siebie ;) Jest to mega fajna sprawa z tym szumiącym misiem i cieszę się bardzo, że odżałowałam i kupiłam tą przytulankę, bo nie wyobrażam sobie jakbym musiała włączać co chwilę odkurzacz lub suszarkę, żeby mały królewicz się uspokoił ;) 



Jakie wy macie zdanie na temat szumiącego misia ? Może są tu jakieś mamy które także wspomagają się tym misiem ? ;) Czekam na wasze komentarze, pozdrawiam ♥




Follow Us